Krwawy październik 1914 T.1
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
Opis
Interesy polityczne w oczywisty sposób przeważały w tej sytuacji nad względami militarnymi. Tak więc, z punktu widzenia dowództwa niemieckiego (tj. szefa sztabu Kwatery Głównej, generała piechoty von Falkenhayna oraz dowodzącego świeżo utworzoną 9. armią generała-pułkownika P. von Hindenburga), przemieszczenie wojsk na kierunek warszawski zostało wymuszone przede wszystkim natarczywymi monitami dowództwa austro-węgierskiego Frontu Północno-Wschodniego o wsparcie, niezbędne wskutek klęski w bitwie galicyjskiej. Bezpośrednio szturmować miasta z prawie milionową ludnością, bronionego przez system fortów i artylerię forteczną, Niemcy co prawda nie zamierzali, jednakże w toku operacji atakowano je, używając w tym celu do jednej trzeciej posiadanej piechoty i połowę kawalerii. Dowództwo rosyjskich armii Frontu Północno-Zachodniego (generał piechoty W. Ruzskij) również nie miało zamiaru bronić Warszawy: planowano ewakuować miasto i umocnić się na prawym brzegu Wisły, opierając się o twierdze Nowogieorgijewsk [Modlin] i Iwangorod [Dęblin]. Jednak dowodzący armiami Frontu Południowo-Zachodniego generał artylerii. N.I. Iwanow upierał się przy konieczności utrzymania Warszawy i wykorzystania jej jako przyczółka i bazy wypadowej do przeprawienia kilku armii na lewy brzeg Wisły i w dalszej kolejności natarcia na Berlin najkrótszą drogą przez Poznań (niem. Posen). Ciekawe, że dowództwo niemieckie nie zdecydowało się wykorzystać tej najkrótszej drogi na Warszawę, tracąc drogocenny czas.
EAN: 9788378892267
